pingbot.me
Back to subtitle list

Screamers Polish Subtitles

 Screamers
Dec 13, 2020 18:50:42 Cleon Polish 7

Release Name:

Screamers.NixeD.pl
Download Subtitles

Screamers.NixeD.pl.txt

00:00:22:Rok 2078.|Kolonia górnicza na planecie Syriusz 6B.
00:00:30:Przez ostatnie 50 lat,|Nowy Blok Ekonomiczny, Korporacja NEB...
00:00:34:kontrolowała górnictwo|w znanych systemach słonecznych.
00:00:38:20 lat temu, na Syriuszu 6B...
00:00:42:NEB odkryło rozwiązanie|kryzysu energetycznego. Beryn.
00:00:46:Jednakże wydobywanie berynu uwalniało|ogromne ilości promieniowania i zanieczyszczeń.
00:00:51:"Sojusz" -|federacja górników i naukowców...
00:00:56:zażądała wstrzymania wydobywania berynu.
00:00:59:Odpowiedzią NEB|było wypowiedzenie wojny totalnej.
00:01:03:Konflikt ten spowodował|nową zimną wojnę na Ziemi...
00:01:07:ale jak na razie walki|ograniczyły się do Syriusza 6B.
00:01:12:Masowe bombardowania NEB|zniszczyły tę niegdyś piekną planetę.
00:01:19:Tysiące zginęły przez|zabójcze promieniowanie berynu.
00:01:24:Dziś, w dziesiątym roku wojny,|ci, którzy przeżyli na Syriuszu 6B...
00:01:29:będą musieli stawić czoła nowemu wrogowi.|Groźniejszemu niż mogą to sobie wyobrazić...
00:02:08:/TAJEMNICA SYRIUSZA
00:02:25:/WYSTĘPUJĄ
00:03:13:/MUZYKA
00:03:17:/ZDJĘCIA
00:04:07:/SCENARIUSZ
00:04:15:/REŻYSERIA
00:04:16:- Ok, wchodzę.|- Piątka.
00:04:22:Ok, widzę twoją piątkę.
00:04:32:- I z powrotem do ciupy.|- To były moje ostatnie fajki.
00:04:37:Gówniana gra.
00:04:44:Całe to miejsce jest gówniane.
00:05:08:Poruczniku, proszę na to spojrzeć.
00:05:32:Co on tu, u diabła, robi?
00:05:37:Powiedz kapitanowi, że coś się dzieje.|Zbliża się NEB.
00:05:45:- Jak udało mu się dotrzeć tak daleko?|- Biorę go!
00:05:52:Jest mój.
00:06:11:- Na co on czeka?|- Coś jest nie w porządku. Jest sam.
00:06:26:Nadchodzi kawaleria.
00:07:42:Ilekroć to widzę,|robi mi się słabo.
00:07:55:Cieszę się,|że są po naszej stronie.
00:08:01:Nasza strona to ta dobra, tak?|Ta granica już się chyba zatarła.
00:08:08:To my je stworzyliśmy.|Nie mieliśmy wyboru.
00:08:14:Bez wrzeszczotów|przegralibyśmy wojnę.
00:08:18:- Ten NEB wciąż tam jest?|- Tak, ale w kawałkach.
00:08:24:Tylko jeden?|Co on, u diabła, tam robił?
00:08:30:Trzymał w ręce coś,|co chciał nam pokazać.
00:08:39:Więc...|sądzę, że powinniśmy się temu przyjrzeć.
00:08:43:Chcesz tam wyjść?
00:08:46:Wspaniały plan.|To pewnie jakaś bomba.
00:08:51:Zbieraj dupsko|i otwieraj te pieprzone drzwi.
00:09:11:Niech pan sprawdzi neutralizator.
00:11:10:PRZEZNACZENIE:|DOWÓDZTWO SOJUSZU
00:11:48:- Kto napisał tę szmirę?|- Mozart.
00:11:52:- "Don Giovanni."|- Don Giovanni?
00:11:55:Co jest, Chuck?
00:11:59:Jeśli oderwiesz wzrok od monety,|to ci powiem.
00:12:03:To sfinks.
00:12:07:Należał do Cezara Augusta,|pierwszego wielkiego władcy świata.
00:12:12:Rozszyfruj to, Cezarze.|Nie widzieliśmy żołnierza NEB od pół roku.
00:12:17:- No i?|- Dlaczego zwykły szeregowiec|dał się pociąć wrzeszczotom...
00:12:22:próbując dostarczyć to?
00:12:30:Priorytet siódmy. Ty i ja...|i Bóg, jeśli nas słucha.
00:12:35:Wątpię.
00:12:43:- To jakaś zagadka?|- Ja też nie mogłem tego otworzyć.
00:12:47:- Nie rób tak!|- Przestraszyłem cię, co?
00:12:53:Chryste!
00:13:03:"Od marszałka Richarda Coopera,|piątego dowódcy wojsk NEB."
00:13:07:"Do Josepha Hendrickssona.|Wiadomość specjalnego znaczenia."
00:13:12:"Proponujemy negocjacje pokojowe."
00:13:16:"Oczekujemy dwóch oficerów.|Gwarantujemy bezpieczeństwo."
00:13:22:"Oczekujemy waszego przybycia w ASAP."
00:13:26:- Negocjacje pokojowe.|- Wyglądają na zdesperowanych.
00:13:30:- Czekaliśmy na to.|- Na co?
00:13:37:Koniec wojny.
00:13:40:Może to kolejna pieprzona sztuczka,|by nas wyrolować.
00:13:45:- MacDonald, jesteś tam?|- Tak jest, sir.
00:13:52:Chcę, by następująca wiadomość|została przesłana do San Francisco.
00:13:58:Otrzymaliśmy pierwszą wiadomość|od NEB od pół roku.
00:14:02:Chcą rozpocząć pokojowe negocjacje.|Prosimy o pomoc.
00:14:08:Otrzymaliśmy pilną wiadomość|od wojskowego transportowca.
00:14:13:- Jesteśmy 5 milionów mil|od wszystkich szlaków.|- Mówią, że zboczyli z kursu.
00:14:17:Sprawdź, co im tak pilno.|Bez pozwolenia nie będzie lądowania.
00:14:23:Joe, na co ci to wygląda?
00:14:30:Na mapę ich centrum dowodzenia.
00:14:34:- Wystawiają się.|- Gdzie tu jest haczyk?
00:14:39:Od dwóch tygodni|zachowują ciszę radiową.
00:14:45:Ale dlaczego jeden człowiek?|Czemu nie cały patrol?
00:15:03:- Połączenie z sekretarzem Green'em.|- Dziękuję, MacDonald.
00:15:18:Joe, Chuck, mam dla was|znakomite wieści.
00:15:24:Sztab Sojuszu trzymał to w tajemnicy.
00:15:29:Korporacja NEB zaprosiła nas|na rozmowy pokojowe.
00:15:34:Możemy zakończyć tę wojnę.
00:15:39:Na Trytonie 4 znaleziono beryn.
00:15:43:Po wszelakich badaniach,|nie stwierdzono żadnego promieniowania.
00:15:50:Jesteśmy o krok od zobaczenia|dawno nie widzianego pokoju.
00:15:55:Możemy także odnowić górnicze kontrakty|z NEB na Trytonie 4.
00:16:01:Te negocjacje są bardzo delikatne...
00:16:06:i nie możemy ryzykować,|że coś pójdzie nie tak.
00:16:12:- Przepraszam, sir.|- Napraw to.
00:16:18:- To zakłócenia radiacyjne.|- Daj mi to gówno.
00:16:23:Kod morsa był lepszy|niż ta pieprzona rzeczywistość wirtualna.
00:16:30:Najważniejszym zadaniem jest teraz|skontaktować się z dowództwem NEB na Syriuszu 6B.
00:16:36:Ufam, że nie zrobicie nic,|co zniweczy szansę na pokój.
00:16:47:Pokój, dasz wiarę?|NEB to biznesmeni.
00:16:53:Teraz wydobywają na Trytonie 4.|Pokój leży w ich interesie.
00:16:57:- Dzięki Bogu za Greena.|- To dobry człowiek.
00:17:00:Zapobiegł eskalacji konfliktu na Ziemi.
00:17:04:Wojna na Ziemi|mogłaby im dobrze zrobić...
00:17:08:gdyby trochę potrzęsła tymi dupkami.
00:17:12:- Jakimi dupkami?|- NEB i nami.
00:17:15:- Kiedyś wszyscy byliśmy NEB.|- No właśnie.
00:17:28:Ja chcę tylko wrócić do domu.
00:17:32:Co zrobisz najpierw?
00:17:36:Nie mam planów na przyszłość.
00:17:39:- Wiele cię jeszcze czeka.|- Tak, podatek dochodowy.
00:17:46:Odwiedzisz ją, gdy wrócisz?
00:17:51:- Po co?|- Ty mi powiedz.
00:17:58:Nie dała rady.|Wyszła za mąż i przeprowadziła się...
00:18:03:a ja jestem wciąż tutaj.
00:18:06:Nie na długo.|Wciąż o niej myślisz?
00:18:10:Na początku co minutę,|potem raz na dzień.
00:18:15:Teraz dwa razy w roku zaboli w dołku.
00:18:19:Kłamca.
00:18:22:Cały personel. Alarm radiacyjny!|Proszę zapalić czerwone papierosy.
00:18:27:Zostawiłem swój w biurze.|Masz pożyczyć?
00:18:32:Musiał być odważnym człowiekiem...|ten NEB.
00:18:45:Alarm!|Cały personel na stanowiska!
00:19:23:- To nie cywile!|- Nie, to transport piechoty. Wszystko nasi!
00:19:27:- Jak to wygląda?|- Nikt nie przeżył.
00:19:30:- Co to jest, u diabła?|- Wyciągnijcie mnie stąd!
00:19:36:Zaraz cię stąd wyciągniemy.|Trzymaj się.
00:19:41:"Transportowiec z Syriusza 6B."|My nie mamy transportowców!
00:19:47:- Co to jest, do cholery?|- A na co ci to wygląda?
00:19:55:- Spójrz na to.|- I na to. To fabryka bomb!
00:20:00:Jasna cholera!
00:20:03:Reaktor atomowy!
00:20:06:- Kiedy ostatnio widzieliśmy taki?|- Co tu się dzieje?
00:20:13:Chodź.
00:20:16:- Ostrożnie. Jesteś cały?|- Spokojnie. Wszystko w porządku.
00:20:21:- Dajcie mu neutralizator.|- Co to neutralizator, do cholery?
00:20:26:- On jest tu nagi jak niemowlak.|- Chwilkę.
00:20:30:Sekundę!
00:21:03:Znikam stąd.
00:21:36:DEPARTAMENT OBRONY
00:21:59:Chciał mnie pan widzieć, sir?
00:22:04:Tak.|Spocznijcie.
00:22:08:To będzie wszystko, Rodgers.
00:22:14:- Jak się czujesz?|- Dobrze... Mam bliznę na ręce..
00:22:19:Jeśli wychodzisz na zewnątrz|bez neutralizatora, to tracisz rękę. Imię?
00:22:25:Szeregowy Michael Jefferson.|Strzelec szóstego poziomu.
00:22:29:Pierwsza klasa.
00:22:32:Poziom szósty?|Trafiasz oczko kostki do gry ze 100 jardów.
00:22:38:Jeśli mam broń.|Instruktorzy nazywali mnie "As".
00:22:43:- Mnie nazywają tutaj "sir".|- Tak jest, sir.
00:22:53:- Sir, co to jest?|- To ostrze. Spójrz.
00:23:00:Wrzeszczoty zostały stworzone,|by zakończyć wojnę na powierzchni.
00:23:07:- Skąd wiadomo, że nie żyje?|- Wyjąłem mu mózg.
00:23:14:- To może odciąć ci palec!|- Mówił pan, że nie żyje!
00:23:18:Ale wciąż ma odruchy.
00:23:22:Już martwe, ale wciąż mogą wywijać szabelką.|Sprytne.
00:23:27:Może aż nazbyt.|Wygląda na to, że ten się sam zmodyfikował.
00:23:32:Gdzie reszta?|Znaczy się, ci, którzy lecieli ze mną.
00:23:36:- Ilu było na pokładzie??|- 38, włączając mnie.
00:23:41:Teraz jest jeden, włączając ciebie.
00:23:49:Ci kolesie...
00:23:52:Nawet ich nie znałem.|Nie dało się z nimi pogadać...
00:23:59:Jefferson...|Co ty, u diabła, tutaj robisz?
00:24:04:Na pokładzie był reaktor atomowy|zaprogramowany na tworzenie broni.
00:24:13:- Nie wiedziałem o tym.|- Podaliście się za transport cywilny.
00:24:17:- Dokąd zmierzaliście?|- Tryton 4.
00:24:23:Po co wieźliście tam|reaktor atomowy i broń?
00:24:27:By rozpoznać, zaatakować i usunąć wroga.
00:24:31:- Jakiego wroga?|- NEB.
00:24:35:Mieliście zaatakować NEB|na Trytonie 4?
00:24:39:Tak...|ale byliśmy tylko posiłkami.
00:24:44:4.000 żołnierzy Sojuszu|leci już na Tryton 4.
00:24:51:- Sekretarz Green powiedział nam...|- Sekretarz Green?
00:24:55:- Tak.|- Sekretarz Green nie żyje.
00:25:00:Nie żyje od ponad dwóch lat.
00:25:07:Rozmawialiśmy z nim przez V.R.|wczoraj.
00:25:11:Sekretarz Green został aresztowany i zabity|przez dowództwo Sojuszu.
00:25:20:Dwa lata temu.
00:25:32:Odmaszerować.
00:25:36:- Zaciągnąłem się, by walczyć...|- Odmaszerować, Jefferson.
00:25:41:- NEB rozpoczęli...|- Wynoś się!
00:25:59:Co my, na Boga, robimy, Chuck?
00:26:04:- Przecież widzieliśmy Greena.|- Widzieliśmy bzdury!
00:26:11:Wiesz tak samo dobrze jak ja,|że mogą nam wysłać, co tylko chcą!
00:26:18:- Ten mały nie zna się na polityce.|- Przestań.
00:26:24:Oczekujesz, że uwierzę,|że cały ten czas byliśmy oszukiwani?
00:26:29:Że nasza 20-letnia służba tutaj|zmieniła się w kosmiczną gorączkę złota?
00:26:34:Przecież wysyłają nam żołd.
00:26:37:Pozwolą nam tu umrzeć,|gdy podbijają wszechświat?
00:26:43:- Nie kupuję tego.|- Obudź się, człowieku!
00:26:47:Zostaliśmy zdradzeni, bracie!
00:26:52:Green był bzdurą,|a to całe miejsce jest stekiem kłamstw.
00:26:59:Nie mogą nas tak po prostu odciąć.
00:27:03:Nasze rodziny na Ziemi|podniosłyby raban.
00:27:06:Ale nas nie zabiorą z powrotem.
00:27:09:Jeśli byśmy o tym komukolwiek powiedzieli,|nikt by już dla nich nie walczył.
00:27:15:Po prostu pozwolą nam tu umrzeć...
00:27:20:Nie zostaniemy tu na zawsze!
00:27:23:Marszałek Cooper i jego NEB|również o tym wiedzą.
00:27:29:Przysłał nam mapę...
00:27:31:Twój samotny NEB dał się zabić,|by to wszystko powstrzymać.
00:27:38:Teraz wiedzą,|że ta cała wojna jest bez sensu.
00:27:41:- Dokąd idziesz?|- Do dowództwa NEB.
00:27:48:Stworzymy sobie tutaj|swój własny pokój.
00:27:57:NEB powiedzieli, że chcą dwóch ludzi.
00:28:04:Ktoś rozsądny musi tu zostać na wypadek,|gdyby znowu coś spadło z nieba.
00:28:09:- Wezmę Johnny'ego Gung-Ho.|- Dzieciaka?
00:28:12:Już nie będę ryzykować własnych ludzi.
00:28:20:To jest twój neutralizator. Nie będzie|działać na nikogo innego, tylko na ciebie.
00:28:26:No to czuję się o wiele lepiej.
00:28:29:Wrzeszczoty atakują tylko żywe istoty.|Odczytują częstotliwość twego pulsu.
00:28:33:Neutralizator sprawia,|że widzą tylko izolinię.
00:28:38:W teorii działają wyśmienicie,|ale promieniowanie mocno je zniszczyło.
00:28:43:- I co jak nie będą działać?|- Dziękujemy Bogu, że jesteś świetnym strzelcem.
00:29:00:Przypomniał mi się ten dzień|w Point Reyes.
00:29:04:- Tamten barman...|- Miał małpkę.
00:29:09:Plaża. Siedzieliśmy pijąc piwo,|oglądaliśmy wieloryby.
00:29:16:Ty je oglądałeś, Joe.|Ja tam patrzyłem na co innego.
00:29:22:Powinniśmy znów tam wrócić.|Chciałbym to znowu zobaczyć.
00:29:26:Dziewczyny grające w siatkówkę?
00:29:37:Hej, Joe...
00:29:40:Do zobaczenia wkrótce.
00:29:43:Jefferson, idziesz czy złapała cię zadyszka?
00:29:48:Powodzenia.
00:30:51:Cicero, tu Libby.|Sprawdzam łączność, odbiór.
00:30:55:Cicero, słyszę cię głośno i wyraźnie.
00:30:59:Następny kontakt o 33:00,|a potem co każde następne 4 godziny.
00:31:05:Jeśli nie zgłoszę się raz, to nie martw się.|Jeśli nie zgłoszę się dwa razy...
00:31:09:przeprowadź się do biura,|zmień muzykę i trzymaj się.
00:31:14:Wezmę biuro, ale "Don Giovanni"|będzie musiał zniknąć.
00:31:19:Zrozumiałem.
00:31:53:- Powietrze jest tu okropne.|- To przez to, co jest w powietrzu.
00:31:58:- Promieniowanie?|- Tylko to je neutralizuje.
00:32:05:- To papieros antyradiacyjny.|- To to zatruło okolice?
00:32:10:To było najbardziej opłacalne|i piękne przedsięwzięcie w całej galaktyce.
00:32:17:Produkowało beryn.|Odpowiedź na światowe pytanie o energię.
00:32:21:Łyżka tego mogła cię zabrać|z Ziemi na Saturna w jeden dzień.
00:32:26:Ale wtedy te kopalnie|zaczęły wydobywać tony radiacyjnego pyłu.
00:32:30:Sądziliśmy, że odkryliśmy złoto, ale...|odkryliśmy gówno.
00:32:35:I musisz palić to świnstwo,|by zneutralizować gówno w swoich płucach.
00:32:45:- Skąd wiadomo, że to działa?|- Przecież wszyscy żyjemy.
00:32:55:- Jezu! Co tu się stało?|- Bomby.
00:32:59:- Bombowce NEB.|- Zrzucili broń atomową na cywili?
00:33:02:Cywile dostali przy okazji.|Bomby były wycelowane w nas.
00:33:07:Nie masz pojęcia,|co tu robisz, prawda?
00:33:13:Walczyłbyś dla każdego sukinsyna,|jeśli przekonałby cię, że robisz dobrze.
00:33:18:- A pana, ktoś przekonał.|- Nie ktoś, a coś.
00:33:23:Sojusz został stworzony, by was wspierać.
00:33:28:Masz rację, Jefferson.|I podzielić mój kraj i świat.
00:33:36:I choć pragniesz być zastrzelonym|przez jakiegoś żołnierza NEB...
00:33:41:idziemy zawrzeć z nimi pokój.
00:33:56:Spójrz na to miejsce.
00:33:59:Przyjechałem tu 20 lat temu,|by wydobywać beryn dla NEB.
00:34:05:Wszyscy wtedy byliśmy NEB.
00:34:08:Naukowcy odkryli promieniowanie|i zamknęli kopalnie.
00:34:14:Korporacja NEB próbowała ich zastraszyć,|ale kopalnie zamknięto na lata.
00:34:20:Potem zaczęli na nas zrzucać,|co tylko mieli.
00:34:24:Bomby atomowe, bomby kaskadowe,|kryształy bakteryjne.
00:34:28:Ocaleli cywile zostali ewakuowani.|My zaś powróciliśmy do bunkrów.
00:34:35:- Po co?|- By odkryć najstarszą broń.
00:34:40:- Miecz?|- Autonomiczny, samobieżny miecz.
00:34:45:Wrzeszczot.
00:34:54:Oszczędzaj naboje.
00:34:57:One nie jedzą szczurów, prawda?
00:35:01:Kto to wie.|Są czyścicielami i się uczą.
00:35:06:Używają wszystkiego. Gnijące mięso|wytwarza metan, który mogą używać jako paliwo.
00:35:12:Może płyn oczny służy im|za olej do ostrza.
00:35:15:Ale te maszyny, one żyją?|Nie rozumiem...
00:35:20:Nie znam odpowiedzi|na twoje pytania, Jefferson.
00:35:24:- Ale skąd one wyłażą?|- Spod ziemi.
00:35:28:Pierwsze projekty|przysłano do nas z Sojuszu na Ziemi.
00:35:32:A teraz jest to w pełni zmechanizowane.
00:35:35:Nikogo tam nie było od kiedy wcisnęli|pierwszy guzik i uciekli, gdzie pieprz rośnie.
00:35:41:- One teraz tam robią się same.|- I nikt nie wie jak?
00:35:47:Rozmnażają się tam jak jakieś króliki|i nikt nie wie jak?
00:35:51:Czy ja mówię w Swahili?|Właśnie to mam na myśli.
00:35:58:Padnij!
00:36:08:Wyjdź stamtąd!
00:36:13:Wyjdź stamtąd!
00:36:18:Podejdź tu!
00:36:27:- Stój.|- Mogę iść z wami?
00:36:31:Mój Boże...
00:36:33:- Kryj mnie.|- Idź.
00:36:43:Jefferson.
00:37:03:Jesteś cały?|Już dobrze...
00:37:18:Co tam masz?
00:37:23:Niech spojrzę.
00:37:26:On jest dobry.|Nie... nie, zatrzymaj go.
00:37:32:To twój przyjaciel.|Gdzie mieszkasz?
00:37:38:- Tutaj?|- Tak.
00:37:42:W ruinach?
00:37:49:Ilu was jest?|Ilu ludzi?
00:37:53:- Jesteś sam? Jak przetrwałeś?|- Jedzenie.
00:37:57:- Jakie jedzenie?|- Inne.
00:38:02:Jak udało ci się ukryć przed wrzeszczotami?
00:38:06:- Tymi podziemnymi ostrzami, które zabijają.|- Ukrywałem się.
00:38:11:- Mogę iść z wami?|- Nie, zostaniesz tutaj.
00:38:16:Daj mi większą rację.|Zostawimy ci coś do jedzenia.
00:38:22:Wrócimy po ciebie.|Za dwa, trzy dni znajdziemy ciebie.
00:38:30:Weź to.|Rozerwiesz i zjesz.
00:38:35:- Chcę iść z wami już teraz.|- Wrócimy za dwa dni.
00:38:43:Opiekuj się misiem, dobra?
00:38:57:Nie możemy go tak tutaj zostawić.|To dzieciak, on w życiu nie przetrwa.
00:39:02:- Co ja powiedziałem?|- Mogę iść z wami?
00:39:25:- Jak się nazywasz?|- David. David Edward Dearing.
00:39:46:- Gdzie są twoi rodzice?|- Zginęli podczas bombardowań.
00:39:52:I jesteś tu sam od czterech lat?
00:39:56:Wszystko wygląda w porządku.|Czy to bezpieczne tak palić ogień?
00:40:01:Chcemy, by wiedzieli, że idziemy.
00:40:04:- Szczury trzymają się z dala od ognia.|- Szczury?
00:40:10:Miałem kumpla, który je jadł.|Szczury.
00:40:15:Zasmakowałoby ci to...
00:40:18:Nie starczy podgrzać olej,|bo się przykleją do patelni.
00:40:24:Musisz rozgrzać patelnię, wlać na nią|zimny olej, a w końcu położyć szczura.
00:40:29:Ale smaż je pojedynczo,|bo kilka obniży temperaturę patelni.
00:40:33:I musisz cały czas obracać szczurem,|albo się przypali.
00:40:37:- Mój kumpel mówił...|- Jefferson!
00:40:41:Czy naprawdę musisz tak truć?
00:40:46:Podaj mi ten kamień, synu.|Cicero, tu Libby.
00:40:53:- Zgłoś się, Cicero.|- Libby, jak na zewnątrz?
00:40:58:Jest zimno.|Jesteśmy na 14-stym stopniu.
00:41:03:Spodziewamy się osiągnąć dowództwo NEB...
00:41:07:za cztery godziny.|Halo?
00:41:10:Przybył ktoś nowy...|Wczoraj.
00:41:15:Chuck, tracę cię...
00:41:18:Następny kontakt o godzinie 24-tej.
00:41:23:- Libby, wyłączam się.|- Dziwne...
00:41:39:Jeśli masz być skałą, to bądź nią,|a nie jakimś pieprzonym robakiem.
00:41:45:Nie róbcie tak więcej!|Mało nie zesikałem się w gacie... sir.
00:41:50:Nie jest już tak,|jak było kiedyś...
00:43:32:- Nie słyszałeś go?|- Nie.
00:43:46:- Dobry Boże, człowieku!|- Super, co?
00:43:49:- Wiesz ile mnie kosztowały?|- Mogły cię kosztować życie.
00:43:54:- To nie działa, jak leży obok?|- Neutralizator zdejmujesz razem z ręką!
00:43:58:Ciągnę za sobą już jedno dziecko.|Muszę ciągnąć jeszcze drugie?
00:44:03:Twój neutralizator był włączony,|a on zmierzał ku tobie.
00:44:11:Co to jest?|Takiego jeszcze nie widziałem.
00:44:17:Wygląda jak zwierzę.
00:44:22:To nie zwierzę.|To nowszy model.
00:44:26:- Może NEB go wyprodukowali.|- Jefferson, pakuj się.
00:44:32:Wynosimy się stąd.|Zabierz ze sobą swojego misia.
00:44:36:- Dokąd idziemy?|- Jak dla ciebie, bardzo daleko.
00:44:43:Moczysz skarpety w mydle na noc.
00:44:48:Gdy woda wyparuje,|zostaje samo mydło.
00:44:52:- I między skórą a skarpetą masz mydło...|- Czy ty się nigdy nie zamykasz?
00:44:57:Jeśli włożymy misia do mikrofalówki,|nic się nie stanie...
00:45:01:- ..ale gdy włożymy mokrą żabę...!|- Zamknij się!
00:46:47:Jefferson!
00:46:54:Pieprzony wrzeszczot!|Chciał nas zabić!
00:46:59:Mógł nas widzieć i dotykać.|W życiu bym nie poznał, że to on.
00:47:06:Mógł mówić!
00:47:28:- Pieprzona maszyna do zabijania.|- Zgadza się.
00:47:32:Pinokio, nie prawdziwy mały chłopiec.
00:47:36:- Dlaczego nie próbował nas zabić?|- Chciał was zmylić.
00:47:41:Są teraz sprytniejsze. Dostają się|do naszych bunkrów. Przyczepiają się.
00:47:46:W końcu kto mógłby się oprzeć|dzieciakowi z ckliwą historyjką?
00:47:51:Gdy wejdzie do środka, zaczyna się zabijanie.|Ale przecież wy to wiecie.
00:47:56:- Przyprowadziliście go tu.|- To on znalazł nas.
00:48:01:Czemu tu jesteście?
00:48:04:Zostaliśmy zaproszeni|na negocjacje pokojowe.
00:48:08:Marszałek Cooper wysłał nam to|z kwatery głównej NEB.
00:48:18:Chcecie negocjować?
00:48:23:To na pewno nie tutaj.
00:48:30:- Chcesz ich zabrać do bunkra?|- A masz lepszy pomysł?
00:48:42:- Sir, pan im ufa?|- Nie.
00:50:18:- Co robisz?|- Dzwonię do biura. Jakiś problem?
00:50:25:Cicero, tu Libby.|Zgłoś się.
00:50:29:- Jak na zewnątrz?|- Mamy nowy rodzaj wrzeszczota.
00:50:36:- Słabo cię słyszę.|- To dziecko. Mały chłopiec.
00:50:40:- Nie wpuszczajcie go do bunkra.|- Nie słyszę cię.
00:50:46:Za dużo zakłóceń.
00:51:08:Ten dzieciak był jak prawdziwy.
00:51:13:Skąd wiedział co mówić?
00:51:17:Myślisz, że to Święty Mikołaj ich robi|razem ze swoimi elfami?
00:51:21:Są mądrzejsze od ciebie.
00:51:24:Hej, szukasz zaczepki?|Mamy chyba większe zmartwienia.
00:51:28:Jeden z tych małych przyczepił się|do mojego patrolu. Wzięliśmy go do bunkra.
00:51:35:- Nikt nie wyszedł.|- Poza tobą.
00:51:40:- Co to miało znaczyć?|- Nie wiem. Sam się domyśl.
00:51:44:To wy je stworzyliście.
00:51:47:Ale dopiero po tym,|jak wy zrzuciliście bomby.
00:51:50:Teraz nie interesuje ich,|jaki kolor spodni nosisz na tyłku.
00:51:56:- Ani mnie.|- Zwolnij, żołnierzu.
00:52:01:Możecie to załatwić na zewnątrz?
00:52:05:Inwentarz cierpi od zabłąkanych kul.
00:52:08:To jest warte więcej,|gdy jest w całości.
00:52:14:Pozwalam wam tu zostać,|ale na pewno nie z dobroci serca, Becker.
00:52:20:Więc przestrzegaj zasad.|Po pierwsze - żadnych zabaw bronią w środku.
00:52:27:Po drugie, to mój lokal,|więc nikt nic nie dotyka.
00:52:34:Prawdziwa szkocka,|nie jakieś syntetyczne gówno.
00:52:40:I bez plucia.
00:52:44:Kopsniesz szluga?
00:52:58:No, panowie, śmiało.
00:53:01:Na zdrówko.
00:53:25:Nie miałam amerykańskiego papierosa od roku.|Skąd je masz?
00:53:29:Mamy ich cały skład w bazie,|ale zapomniałem przynieść.
00:53:33:- Masz ostatniego.|- Bardzo szczodrze.
00:53:44:Co to za miejsce?|Co to za miejsce? Kantyna?
00:53:47:Nie ma tu kantyny od dwóch lat.
00:53:53:Od kiedy ostrza się pojawiły.
00:53:57:- Jesteś najemniczką?|- Zgadza się. Z czarnego rynku, komandorze...
00:54:03:Hendricksson, Joseph.|San Francisco.
00:54:05:Jessica Hanson, Pittsburgh.|Jak się masz?
00:54:09:- Czy to nie za wczesna pora?|- Tak.
00:54:13:Szukam marszałka Coopera.
00:54:17:Powinien być w bunkrze dowództwa,|jeśli wciąż tam jest.
00:54:23:A co z waszymi satelitami komunikacyjnymi?
00:54:26:Jeśli wciąż działają,|to też tam będą.
00:54:31:Co masz na myśli mówiąc "jeśli"?
00:54:34:Nie masz pojęcia,|co za piekło stworzyliście, co?
00:54:37:My stworzyliśmy?|Powiedz mi tylko, gdzie jest ten bunkier.
00:54:45:Nie przeszedłbyś beze mnie trzech metrów.
00:54:51:- Widziałaś je?|- Słyszałam.
00:54:56:- Całe ich hordy.|- Hordy?
00:55:00:Dzieci. Davidów.|Słyszałam ich krzyczących w bunkrze nad nami.
00:55:05:A potem krzyczących żołnierzy...
00:55:08:a potem było bardzo, bardzo cicho.
00:55:14:Nic...|poza zapachem śmierci.
00:55:23:- Wciąż zainteresowany wycieczką?|- Jeśli Cooper żyje, znajdę go.
00:55:32:Zabiorę cię do centrum dowodzenia.|Pójdziemy pod ziemią.
00:55:40:- Chcę czegoś w zamian.|- Mów.
00:55:44:- Chcę stąd uciec.|- Dokąd?
00:55:47:Na Ziemię.|Jak sądzisz, ile tu wytrzymam?
00:55:54:Nikt stąd nie ucieknie.|NEB i Sojusz walczą na Trytonie 4.
00:56:01:Wyciągnęli z tej planety, co się da.
00:56:09:Jezu, jesteś piękna.
00:56:16:Mogę cię zabrać do bunkra Sojuszu.
00:56:22:- Zgoda.|- Wybierasz się dokądś, Jessica?
00:56:26:Zabiera mnie do bunkra dowództwa NEB,|a ja ją do Sojuszu.
00:56:31:Słodkie.
00:56:35:I co wtedy?|Jeniec wojenny?
00:56:39:Możesz przemieścić się, gdzie ci się podoba,|jeśli opuścisz tę planetę.
00:56:45:Albo pójść wprost do piekła.
00:56:49:Jesteś szalony.|Nie wiesz, co jest tam na dole.
00:56:54:- Boisz się ciemności, Ross?|- Odwal się.
00:57:07:Spójrz.|To jeden z naszych.
00:57:11:Ona ma tu wszystko.|I znalazłem coś jeszcze...
00:57:24:- Co to?|- Rakieta plutonowa.
00:57:29:Plutonowa?|To właśnie przez to gówno palę czerwone papierosy.
00:57:34:Jak na razie, nie używaliśmy atomówek|w tej wojnie i nie będziemy ich używać.
00:57:41:Zostaw to.
00:58:03:Ruszamy.|Jeśli ktokolwiek idzie, chodźmy.
00:58:09:"Gdy jest najlepszy,|jest tylko nieco gorszy od człowieka."
00:58:13:"A gdy jest gorszy,|jest nieco lepszy od bestii."
00:58:18:Nigdy nie widziałem|Shakespeare'a w komiksach.
00:58:22:Nie jest już wystarczająco ostry?
00:58:31:Nigdy nie jest wystarczająco ostry.
00:58:44:Nie jestem pewien, czy te neutralizatory działają,|ale trzymajcie się blisko mnie i Jeffersona.
00:58:51:Idźmy.
00:59:21:To prowadzi do głównego tunelu|pod samym bunkrem dowództwa.
00:59:35:Ja tam nie idę.
01:00:36:Nie mów mi, że taki duży facet|boi się kilku małych myszek.
01:00:42:- Co jest, Ross, szczur odgryzł ci język?|- Odwal się.
01:00:47:Czy to wszystko, co potrafisz powiedzieć?|Poszerz swój słownik, Ross.
01:00:52:Przestań!|Po prostu odwal się!
01:01:30:Jesteśmy prawie na miejscu.
01:02:01:To centrum dowodzenia.|Poziom ziemi.
01:02:31:ODKRYJ RAJ NA SYRIUSZU 6B
01:03:14:- Co to jest, u diabła?|- To dokładnie to, o czym myślisz.
01:03:22:Wiedziałem!
01:03:26:Wszyscy zginiemy!
01:03:32:Jefferson, jeśli ten mężczyzna drgnie,|albo choć pierdnie, zastrzel go.
01:03:43:Zamknij się.
01:04:09:Gdyby Richard Cooper żył,|byłby tu, prawda?
01:04:24:Stabilizatory satelitów są unieruchomione.
01:04:29:Tu jeden działa.
01:04:42:Rozpoczynam połączenie.|Siatka satelitów nie odpowiada.
01:04:55:Uszkodzenie.|Siatka satelitów nie odpowiada.
01:07:01:Świetna robota, Ross.
01:07:09:Mogę iść z wami?
01:07:21:Jefferson, zabierz stąd wszystkich!|Wykonać!
01:07:27:Idź.
01:08:19:AUTONOMICZNY MIECZ SAMOBIEŻNY,|MODEL 1
01:08:41:Mogę iść z wami?
01:09:09:AUTONOMICZNY MIECZ SAMOBIEŻNY,|MODEL 3
01:09:14:Rozpoznaj model 2
01:09:20:Mogę iść z wami?
01:09:37:- Nie idziemy bez Hendricksson.|- Ależ oczywiście, że idziemy.
01:10:14:Mogę iść z wami?
01:10:20:- Mogę iść z wami?|- Jefferson!
01:10:25:Słodko, Jefferson.
01:10:49:Nie będą potrzebowali wiele czasu,|by przedostać się przez te drzwi.
01:11:46:- Dzięki, że zaczekałeś, Becker.|- Odpłacisz następnym razem.
01:11:50:Nie będzie następnego razu.|To była głupota.
01:11:54:- Co było tak ważne, by tam zostać?|- Jaki inny model?
01:12:00:David to model 3.|Gad to model 1.
01:12:05:Jaki jest inny model?
01:12:17:Mogę iść z wami?
01:12:22:To jest... model 2.
01:12:26:- Geniusz! Potrafisz zliczyć do trzech.|- Odwal się!
01:12:31:- To zraniony żołnierz.|- "Pomóż mi. Pomóż mi."
01:12:37:Słyszeliśmy o kilku.|Sądziliśmy, że przestaliście je produkować.
01:12:42:- W życiu ich nie widzieliśmy.|- Jak wyglądają?
01:12:46:- Jak kto?|- Spójrz w lustro, Ross.
01:12:51:Ostrzegam cię...|odwal się ode mnie.
01:12:58:Wciąż powtarzają te same słowa.
01:13:04:Odw...!
01:13:10:Właśnie.
01:13:27:On jest jednym z nich.|Jest maszyną. To model 2.
01:13:34:Powtarzał się w kółko.|Sami słyszeliście.
01:13:39:A co ze szkocką?|Nie wziął nawet łyka.
01:13:45:To prawda, sir.|Proponowaliśmy mu, ale odmówił.
01:13:58:To krew.
01:14:04:- Bzdura.|- Bzdura? Sam spójrz.
01:14:10:Wiesz co ja widzę?|Widzę życie utracone bez powodu.
01:14:26:- Na co się gapisz?|- To nie było ludzkie zachowanie, Becker.
01:14:36:Jeszcze dwa dni temu|nie wiedziałam, że istniejesz.
01:14:40:Sądzicie, że jestem jednym z nich?
01:14:44:To może też mnie zabijcie.
01:14:49:Zobaczycie czy nie mam w sobie jakichś przełączników.|No dalej, tak będzie bezpiecznie.
01:15:00:No dalej!
01:15:06:Spadajmy. Jeśli ktoś idzie z nami,|to wyruszamy natychmiast.
01:15:28:Cicero, tu Libby.|Zgłoś się.
01:15:40:Jeśli zginiesz,|twoi ludzie nas wpuszczą?
01:15:44:Nie, jeśli są mądrzy.
01:16:09:Chcesz, bym powiedział, że mi przykro?|Nie jest.
01:16:14:To była pomyłka.
01:16:19:Prędzej cię zabiję|niż pozwolę popełnić następną.
01:16:59:Ledwo co skończyłeś|podstawowy trening, prawda?
01:17:04:To oczywiste, że jesteś żółtodziobem.
01:17:08:Zdaje ci się, że jesteś|w centrum wszechświata, ale tak nie jest.
01:17:14:Jesteśmy tylko małymi,|nic nie znaczącymi pionkami, ty i ja.
01:17:18:Nie zmienimy świata.
01:17:23:Nie wygramy tej wojny.
01:17:27:Nikogo nie obchodzi,|czy zginiemy.
01:17:31:"Co znaczy, że powinieneś kąsać|i gryźć niczym pies."
01:17:38:- To nie moje.|- Shakespeare?
01:17:42:Znakomicie.
01:18:34:Cicero, tu Libby.|Odbiór.
01:18:38:Cicero, zgłoś się.|Odbiór.
01:18:42:Pieprzona radiacja!|Pośpieszcie się, jesteśmy już blisko.
01:18:57:- Wyjdźcie.|- Jesteśmy tuż przed drzwiami.
01:19:03:- Wyjdźcie na zewnątrz. Odbiór.|- Złe połączenie, Joe.
01:19:08:Są ze mną NEB.|Wychodź.
01:19:13:Tracę cię, Joe.
01:19:20:- Wyjdź z bunkra.|- Wejdźcie, Joe.
01:19:31:Wyjdź, Chuck.
01:19:36:- Chuck, to rozkaz.|- Wchodźcie do bunkra. Odbiór.
01:19:45:- Chuck...|- Wchodźcie do bunkra. Odbiór.
01:19:51:- Daj tu Don Giovanniego.|- Tu Don Giovanni.
01:19:55:Wchodźcie do bunkra.|Odbiór.
01:20:00:- To ja, twój stary kumpel Wolfgang.|- Otwieram drzwi. Odbiór.
01:20:10:Wchodzimy do bunkra.|Zrozumiałeś?
01:20:14:- Wchodźcie. Odbiór.|- Wchodzimy... Idźcie!
01:21:30:Uwaga na płomienie.
01:22:05:- Dawaj atomówkę!|- Co?
01:22:09:Daj rakietę plutonową,|którą ukradłeś z bunkra, złodzieju!
01:22:19:- Ładuję.|- Uwaga!
01:22:24:Trzymać się!
01:23:10:Na pomoc!
01:23:29:- Pomóż mi!|- Sir!
01:23:34:Na pomoc!
01:23:37:- Sir.|- U mnie w porządku, Jefferson.
01:23:40:- Co z tobą?|- Becker oberwał. Jest ranny.
01:23:48:Becker...
01:23:54:- Jest ranny...|- Zaczekaj.
01:24:00:Ranny.
01:24:03:- Na pomoc!|- Jefferson! Nie!
01:24:08:Idź! Idź do piekła!|I powiedz, że to ja cię tam posłałem.
01:24:15:"Przyszedłem na świat|nogami do przodu."
01:24:19:"A matka zapłakała:|Urodził się z zębami!"
01:24:48:Nie miałem ojca.|Sam sobie jestem ojcem.
01:24:52:Nie miałem brata.|Sam sobie jestem bratem.
01:25:08:A słowo "miłość"|powtarzane przez stare pryki...
01:25:14:będzie trwać w takich jak ty, dupku,|ale nie we mnie.
01:25:19:Jestem pieprzonym sobą.|Sam!
01:25:41:Jefferson!
01:25:52:Wszyscy umrzemy.
01:25:56:Wiesz o tym, prawda?
01:26:07:Tak...
01:26:12:ale nie dziś...
01:26:16:i nie tutaj.
01:26:20:Dokąd pójdziemy?
01:26:25:A gdzie się idzie,|gdy nie ma się dokąd iść?
01:26:29:Do domu.
01:26:32:Na Ziemię.
01:26:33:Na Ziemię.
01:26:37:W centrum dowodzenia znajduje się|awaryjny statek kosmiczny.
01:26:44:Jest ukryty w tych górach|w miejscu - ku ironii - nazwanym...
01:26:48:na cześć obszaru, gdzie stworzono|pierwszą bombę atomową. Alamogordo.
01:26:57:Nigdy tam nie byłem.
01:27:00:- O czym ty mówisz?|- Można stąd uciec.
01:27:12:- Model 2?|- Pojęcia nie mam.
01:27:17:W życiu nie widziałem czegoś takiego.|Ani tego języka.
01:27:28:Mogę to zobaczyć?
01:27:36:Jasne.
01:27:45:Boże!|Przepraszam!
01:27:50:Daj mi to.|Przepraszam.
01:27:57:Musiałem wiedzieć.
01:28:01:Nie! Nie rób tego...|nie musisz...
01:29:26:- To ostatni.|- To nieważne.
01:29:29:Według tego powinniśmy być już blisko.
01:29:34:- Lokalizator działa?|- Tak.
01:29:39:- To tam, na górze?|- Tam właśnie powinno być.
01:29:44:- Nic nie widzę.|- I o to właśnie chodzi.
01:29:55:Nie dam dalej rady.|Już nie mam siły iść.
01:30:09:Posłuchaj mnie.|Nie mam nikogo.
01:30:12:Ani rodziny, ani przyjaciół,|ani nawet tego dzieciaka Jeffersona.
01:30:18:Nie mam nawet jego.|Ale mam ciebie, słyszysz?
01:30:23:Mam ciebie i wracamy do domu.
01:30:31:Zabieram cię do domu.
01:30:43:TU PO RAZ PIERWSZY ODKRYTO BERYN|16 CZERWCA 2064
01:30:49:Kiedy przejąłem dowództwo,|wszystko robiono na dotyk.
01:30:54:- Będzie działać tylko na ciebie?|- Wkrótce się przekonamy.
01:31:05:Więc jestem z właściwym facetem.
01:32:21:- Co robimy?|- Nie mam pojęcia.
01:32:25:Spróbujmy tego krzesła.
01:32:29:A co z tym?
01:32:34:Winda uruchomiona.
01:32:39:Rozpoczynam odliczanie do startu.
01:32:43:Ruszyła, wskakuj.
01:32:49:Poczekaj.|Dźwig tarasuje drogę startu.
01:32:53:- Zaraz zejdę.|- Ok.
01:32:57:Proszę oczyścić miejsce startu.
01:33:04:Obsługa nieaktywna.|Przerwany obwód.
01:34:24:Sekwencja startu zainicjowana.
01:34:27:Czas do startu: 15 minut.
01:34:53:- Chuck!|- Pamiętasz ten bar w Point Reyes?
01:34:58:Chyba nigdy go nie zobaczysz.
01:35:10:Wszyscy umieramy w samotności, Joe.
01:35:55:Podoba ci się|mój nowy wygląd, komandorze?
01:35:58:Jak sądzisz?|To ja czy nie?
01:36:02:Inne twarze bardziej mi się podobały.
01:36:06:Wiesz skąd ją mam?|Od marszałka Richarda Coopera.
01:36:10:Coś ci to przypomina?|Wiesz jak ją zdjęliśmy?
01:36:15:Tak jak z twojego kumpla, Chucka,|zdjęliśmy ją.
01:36:19:Krzyczał coś o Bogu i Jezusie.
01:36:36:Znalazłeś się w niewłaściwym miejscu.
01:36:40:Wziąłem jego twarz.|W końcu jemu już nie była potrzebna.
01:36:45:Ale twoja|bardziej mi się podoba.
01:36:49:"Nie dała rady. Wyszła za mąż|i się przeprowadziła, a ja wciąż tu jestem."
01:36:59:Przeszkoda usunięta.|Przygotowania do startu wznowione.
01:37:03:Idź do piekła,|i powiedz, że to ja cię tam posłałem.
01:37:08:"Przyszedłem na świat nogami do przodu..."
01:38:00:- Jesteś cały?|- Cały, ruszajmy.
01:38:08:- Przygotowania do startu zakończone.|- Joe...
01:38:15:- Do licha.|- Jedno miejsce.|System podtrzymywania życia dla jednej osoby.
01:38:22:Wsiadaj.|Masz 8 minut, by stąd odlecieć.
01:38:28:- Ale tylko ty wiesz, jak tym latać.|- Poleci samo.
01:38:34:Cholera!
01:38:39:Co wybierasz.|Reszka czy sfinks.
01:38:44:Rzym, Egipt.|Ja rzucę, ty wybierasz.
01:38:51:Dobra, Kleopatra, Ja wybieram.|Rzym.
01:38:58:Nieważne.|Ty lecisz.
01:39:02:No idź.
01:39:15:Nie mogę...
01:39:17:Państwo wybaczą, panowie,|możecie to załatwić na zewnątrz?
01:39:22:Inwentarz cierpi od zabłąkanych kul.
01:39:25:Jessica Hansen, Pittsburgh.|Jak się masz?
01:39:31:Potrafimy się uśmiechać,|płakać, krwawić.
01:39:34:Nawet pieprzyć.
01:39:40:Chciałam ci powiedzieć.|Naprawdę!
01:39:57:Nie tak prędko.
01:40:54:Dwie minuty do startu.
01:41:06:Hej, suko!
01:41:37:Rozgrzewanie silników zakończone.|90 sekund do startu.
01:41:57:Nie chciałam...
01:42:02:wracać z tobą.|Bałam się.
01:42:08:Wiem.|Bałaś się tego, co mogłabyś zrobić.
01:42:20:Rozwijacie się.
01:42:24:Nauczyliście się|zabijać siebie nawzajem.
01:42:30:Ja nauczyłam się jeszcze czegoś.|Nauczyłam się...
01:42:41:..kochać.
01:42:55:30 sekund do startu.
01:43:14:Mówi Joseph Hendricksson|na pokładzie EEVT 3. Odbiór.
01:43:19:Tu Sojusz San Francisco.|Odbiór.
01:43:22:Proszę o pozwolenie przelotu na Ziemię.
01:43:27:Pozwolenie przyznane.|Odbiór.
01:44:34:Screamers [Tajemnica Syriusza] PL|Tłumaczenie: Kalreg ([email protected]) 2003
01:44:41:Poprawki (głównie gramatyczne i estetyczne)|STORM ([email protected])
01:44:45:Odwiedź www.NAPiSY.info